Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 maja 2014

Spaghetti z krewetkami w sosie pomidorowym!

Dawno nie było wpisu kulinarnego, dlatego postanowiłam połączyć wpis  o gotowaniu z moimi pomysłami na ożywienie wnętrza. Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie jestem ekspertem kulinarnym. Większość przepisów podłapuję od rodziców, którzy w kuchni radzą sobie wyśmienicie. Zapraszam Was do mojej kuchni (;


Kilka słów o wystroju. Wynajmuję mieszkanie z trzema osobami więc właściwie nie mieliśmy nic do gadania na temat wystroju. Naszym jedynym wkładem są kolorowe podstawki z Ikei, które zmieniamy co jakiś czas. Osobiście lubię te w czarno-białe pasy, ponieważ wyglądają bardzo klasycznie i pasują do zastawy (również Ikea). Jeśli chcecie ożywić wnętrze, poczuć świeżość, nie ma nic lepszego niż świeże kwiaty. Jako, że jest to studenckie mieszkanie, nie brakuje u nas słoików, dlatego też słoik pełni funkcję wazonu :P



Spaghetti z krewetkami w sosie pomidorowy:

Wszystkie składniki potrzebne do wykonania przepisu, kupiłam w Biedronce i wydałam mniej niż 40zł. Jest to przepis na 2-3 osoby (dwie, jeśli Wasz chłopak je tyle co mój :P ). Całość zajęła mi 30 minut. Wszystko czego potrzebujecie to:

Dwie paczki krewetek Tiger- w Biedronce za 14,99. 
Cebula, czosnek, masło, pieprz, sól.
Makaron spaghetti i dwie puszki pomidorów krojonych.



1.   Po pierwsze kroimy cebulkę i dusimy ją w rozpuszczonym maśle. Cebulka musi się zatopić w maśle, dzięki temu, będzie miękka i słodziutka. Po jakimś czasie dodajemy ok 3 drobno pokrojone ząbki czosnku i zostawiamy na kilka minut. 

Łyżka się do Was uśmiecha!

2.    Nie miałam za dużo czasu, więc nie czekałam na to by krewetki w pełni się rozmroziły. Obrałam je z nadmiaru lodu i wrzuciłam na wcześniej przygotowaną cebulkę i czosnek. Dusiłam krewetki w cebulce, aż woda wyparowała i został gęsty sos. Pozostawiłam na niskim ogniu.


3.   Do osobnego garnka, wlałam dwie puszki pomidorów. Żeby nie bawić się widelcem, zblendowałam całość i przyprawiłam do smaku pieprzem. Muszę przyznać, że następnym razem wybiorę pomidory innej marki- te były trochę za słodkie.




4.    Sos pomidorowy dolałam do krewetek i zostawiłam na niskim ogniu. Jestem fanką czosnku i całe szczęście mój chłopak również, dlatego na sam koniec dodałam jeszcze dwa ząbki, żeby było go czuć intensywniej. Ilość czosnku zależy tak naprawdę od Was :)


5.   Na sam koniec ugotowałam makaron (wyjątkowo nie pełnoziarnisty) ii gotowe!


SMACZNEGO!


Dla mnie makaron bez parmezanu to nie makaron, więc i tym razem nie mogłam się bez niego oprzeć :)




Miłego dnia! ;))



środa, 21 sierpnia 2013

Chorwacja- co warto zjeść i przywieźć z wakacji

Co warto zjeść? 

Mój pierwszy pobyt na chorwackim wybrzeżu zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Przepyszne ryby i owoce morza, czyli wszystko czego potrzebuję w czasie wakacji nad morzem.


Chorwackie ostrygi są nie tylko pyszne, ale i nie zwykle tanie. Możemy kupić je już za 2 euro i to prosto z hodowli. Muszle wystarczy otworzyć, mięso skropić cytryną i możemy jeść. Tym których odrzuca jedzenie surowych owoców morza, polecam wersję ze zdjęcia: ostrygi zapieczone z oliwkami i serem typu pecorino.


Scampi, czyli krewetki tygrysie, najlepsze jakie jadłam. Na zdjęciu podane z czarnym risotto, ten specyficzny kolor otrzymuje się przez dodanie atramentu kałamarnicy do ryżu.


Na koniec, homar z białym risotto, wszystko obficie skropione oliwą.

Co warto kupić?

Przed każdym wyjazdem skrupulatnie sprawdzam co warto przywieźć z kraju do którego się wybieram. Zazwyczaj stawiam na lokalne produkty, przede wszystkim wina, oliwy, przyprawy.


Wina: niestety w Polsce dosyć ciężko kupić chorwackie wina, dlatego koniecznie zróbcie wakacyjne zapasy. Najlepiej wybierzcie się do rodzinnej winnicy, gdzie możecie spróbować wytwarzane tam trunki.

Oliwa, nie odbiega smakiem i jakością tym z Włoch czy Hiszpanii, nie zastąpiony składnik sosów sałatkowych. Nadal w wielu chorwackich domach oliwę wytwarza się tradycyjnymi metodami.

W rejonie Dubrownika sól otrzymuje się starożytnymi metodami, dokładnie tymi opracowanymi przez Rzymian, poprzez odparowywanie wody morskiej.


Czarne trufle zaskoczyły nie najbardziej, ponieważ Chorwacja nigdy nie kojarzyła mi się z tym kulinarnym przysmakiem. Chociaż nie należą do najtańszych to są idealnym prezentem dla każdego fana kuchni.

Oto kilka moich propozycji, oczywiście Chorwacja obfituje w kulinarne przysmaki mniej lub bardziej znane dla Polaków. Wszystkim odwiedzającym adriatyckie wybrzeże polecam rezygnację z mięs i wypróbowanie ryb i owoców morza, które są niedostępne w naszym kraju. Nawet jeśli są nasze mrożone odpowiedniki nigdy nie oddadzą pełni smaku świeżych produktów. Polecam także przywożenie pamiątek bezpośrednio związanych z kuchnią mogą stać się małym przypomnieniem wakacji w domowym zaciszu.