Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michael kors. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michael kors. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 kwietnia 2014

Tove Lo-Habits

Jak już kiedyś wspominałam, bardzo lubię styl marynarski ze względu na jego niezwykły uniwersalizm. Połączenie bieli i granatu sprawdza się w wersji smart oraz sportowej. Dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia eleganckiej odsłony ów zestawienia, która zda egzamin nie tylko w pracy, ale również na randce. Żeby nie było nudno, wzmocniłam stylizację czerwonymi akcentami. Enjoy! ;)











Jacket Shoes Zara/ Dress Pull&Bear/ Bag Michael Kors/ Bracelets Cruciani






środa, 19 marca 2014

Stay.


Długo szukałam pastelowego płaszczyka, ale większość sklepów oferuje oversizowe, bezkształtne i kompletnie nie odpowiednie do mojej sylwetki płaszcze. Ten dzięki swojemu kształtowi i kolorowi jest bardzo dziewczęcy, a o to mi chodziło! Zapraszam (;







Jak Wam się podoba?

 Dress, Coat, Shoes Zara/ Bag Michael Kors/ Ring Apart/ Sunnies Versace






poniedziałek, 10 marca 2014

Think pink!

W tym roku wyjątkowo nie mogłam doczekać się słońca. Pogoda przygnębiała mnie do tego stopnia, że non stop przeglądałam zdjęcia wysp tropikalnych. Wreszcie wyszło słońce (oby już z nami zostało) i wreszcie mogę naładować akumulatory. Sezon marynarkowy uważam za otwarty!


Uwielbiam marynarki, niekoniecznie te typowo eleganckie. Kupując marynarkę, która ma nam się przydać na co dzień warto postawić na kolor. Dzięki temu, możemy połączyć ją zarówno z trampkami, balerinami, jak i szpilkami. Kolorowa marynarka świetnie wygląda z jeansami, jak i wyjściowymi sukienkami. Przez to, że kolor marynarki przyciąga uwagę, lekko złagodziłam stylizację czernią. 


Mój ulubiony zakup ostatnich miesięcy- czarna, klasyczna torba, która mieści wszystko czego potrzebuję. Moją miłość do Michaela Korsa pewnie zauważyliście, jak dotąd się na nim nie zawiodłam. 





Czarne szpilki to podstawa, są uniwersalne, bardzo eleganckie, a te na dodatek są niesamowicie wygodne! Mimo dość wysokiego obcasa, sprawdzają się idealnie, nawet na bardzo ekstremalnych imprezach (przetestowane). Zara spisała się tym razem na medal- bardzo miłe zaskoczenie.


Detale są bardzo ważne. W tej marynarce najbardziej urzekły mnie złote guziki, które nawiązują trochę do marynarek klubowych, a trochę do stylu marynarskiego. Dzięki nim, nie potrzebuję przesadnej biżuterii, za którą nie przepadam.



Jacket, Heels Zara/ Bag Michael Kors/ Pants H&M/ Braclets Lilou, Tiffany&Co./ Necklece Tiffany&co.

fot. Gabriella M Photography



Polubcie nas na Facebooku! ;)



Gotowi na wiosnę?! :)



wtorek, 25 lutego 2014

Wishlist marzec! (;

Czas pędzi nieubłaganie, dopiero były święta a już zaczyna się marzec. Dawno nie było takiej listy, a że wkraczamy w okres wiosenny, warto przejrzeć sklepy online!


1. Yes mam dres. Spodnie dresowe to przede wszystkim wygoda, moje już swoje przeżyły, dlatego też pora na nowe. 
2. Pozazdrościłam Domi szminki od YSL, jest cudna i super się trzyma. Poza tym opakowanie jest obłędne. 
3. Vinylux zaciekawił mnie, ponieważ jest on trwały jak manicure hybrydowy, można wykonać go w domu i zmyć zwykłym zmywaczem. Dam znać jak się sprawdził. 



4. Kolorowy naszyjnik. Bardzo urzekł mnie ten z Zary, jednak 99zł za naszyjnik z Zary to lekka przesada, dlatego też poszukam czegoś online ;)
5. Torba Michael Kors Hamilton. Niektórzy wiedzą, że miałam manię na punkcie tego modelu w kolorze baby blue, jednak stwierdziłam, że rozsądniej wybrać kolor, który nie będzie sezonowy. 
6. Mimo, że zrezygnowałam z torebki w tym kolorze, kolor baby blue wciąż za mną chodzi. Marynarka to super sposób na ożywienie stylizacji, tą z Zary wyobrażam sobie z białą sukienką i kolorowym naszyjnikiem.


7. Naked 3. Uwielbiam wszystkie paletki Naked, są podstawą mojego makijażu. Naked 3 to zdecydowanie moje kolory- róże, beże. Mam nadzieję, że będzie moja.


Powyższa lista to niestety tylko lista marzeń, zobaczymy czy uda mi się ją zrealizować (;

xoxo



sobota, 18 stycznia 2014

Torebki marzeń

Każda kobieta ma świra na punkcie jakiegoś produktu. Jedne kochają buty, inne jeansy, a jeszcze inne torebki. Ja zdecydowanie zaliczam się do tych ostatnich (chociaż butami też nie pogardzę). Jeszcze kilka lat temu zwracałam przede wszystkim uwagę na ilość torebek, które miałam w szafie, miało być ich dużo i we wszystkich możliwych kolorach. Dzisiaj moja szafa coraz bardziej przypomina dział basic, a i ja się zmieniłam. Wolę kupować mniej ubrań za to te wykonane z lepszej jakości materiałów czy od polskich projektantów. Ta sama zasada dotyczy torebek, wolę mieć jedną za to porządnie wykonaną, która posłuży mi przez lata. Dziś moja prywatna torebkowa lista życzeń, kilka drogi i bardzo drogich modeli. Albo inaczej te, które mogą znaleźć się w moim zasięgu i takie które jeszcze długo moje nie będą.

1. Michael Kors Selma Messanger


Jedna z najbardziej uroczych torebek jakie widziałam, nieduża w pięknym soczystym różu. Cena : ok. 900 zł

2. Michael Kors Hamilton

Długo nie mogłam przekonać się do modelu Hamilton, ale ta wersja ukradła moje serce. Piękny, minimalistyczny kolor idealny na co dzień i na każdą porę roku. Cena: ok. 1 300 zł

3. Louis Vuitton Speedy 30 Bandouliere 


Nigdy nie byłam fanką wersji Monogram, było to głównie związane ze złymi wspomnieniami z wycieczek do Turcji. Jednak wersja Monogram Idylle mnie urzekła. Speedy to absolutny klasyk, o którym marzy chyba każda torebkomaniaczka, niestety cena już dosyć wysoka ok. 3000 zł

4. Louis Vuitton Artsy 

Jak wspomniałam wyżej nie jestem największą fanką Monogram Canvas, jednak to jest klasyk, który nigdy nie straci na uroku i nie wyjdzie z mody. Jeśli mogłabym wybierać wśród MC wybrałabym Artsy. Moim zdaniem ten wzór najlepiej prezentuje się na tym modelu. Cen
a ok. 6000 zł

5. Michael Kors Miranda
Uwielbiam duże miejskie torby, które pomieszczą wszystkie moje drobiazgi. Dokładnie taka jest Miranda, pojemna, pięknie wykonana. Dodatkowo dostępna w bardzo soczystym niebieskim kolorze. Jestem na TAK! Cena : ok. 4 000 zł

6. Celine Luggage

Ta torebka w ciągu ostatnich dwóch lat zrobiła furorę, do niedawna były na nią zapisy. A jej linię skopiowało już wiele sieciówek. Najbardziej chciałabym klasyczną czarną, która zostałaby ze mną na lata. Cena: ok.  10 000 zł

7. Chanel Boy

Od wielu lat na szczycie mojej listy marzeń znajdowała się klasyczna 2.55. Jednak, gdy wyszedł model Boy to wpadłam po uszy. Klasyczna i z pazurem. Po prostu idealna. Cena ok. 13 000 zł 

A jaka torebka znajduje się na Waszej liście marzeń?